Reset Password

click to enable zoom
Loading Maps
We didn't find any results
open map
Make a Reservation
Advanced Search
Your search results

Meksyk-dolina Azteków

Published on July 3, 2018 by Justyna Nowakowska

Państwo Azteków to ostatnie imperium, które zdołali  zbudować Indianie przed przybyciem Europejczyków do Nowego Świata. Państwo to, jak się szacuje zostało zbudowane zaledwie w przeciągu 200 lat. Sam termin Azteca oznaczał pierwotnie niewielką społeczność zamieszkującą krainę Aztlan (zdaniem atlantologów mogła to być legendarna Atlantyda), leżącą gdzieś na północ od dzisiejszego Meksyku.  Z niewidomych przyczyn ta niewielka grupa koczowników zaczęła stopniowo przemieszczać się na południe, po to, aby w XIII wieku dotrzeć do doliny Meksyku. Początkowo Aztekowie określali siebie mianem mexica, stąd nazwa późniejszego miasta i państwa Meksyk. Przodkowie ludu mexica trudnili się myślistwem i zbieractwem. Wraz z przemieszczaniem się na południe przejmowali wiedzę i umiejętności ludów tu zamieszkujących łącznie z uprawą ziemi.

Wędrowne plemię nie było liczne. Przybywając do doliny Meksyku, osiedlili się tu jako ostatni z wszystkich znanym nam plemion. Zajęli miejsce starożytnych Majów, którzy ok. 1200 r. n. e. z niewiadomych powodów opuścili swe miasta przenosząc się na wyżyny. Aztekowie zajmując stopniowo kolejne obszary  doliny weszli w konflikt z innymi plemionami tu żyjącymi, które początkowo przeganiały ich z miejsc a w miejsce. W końcu lud mexico znalazł schronienie w najmniej atrakcyjnym zakątku doliny na niczyjej ziemi. Była nim wyspa leżącą na wielkim jeziorze zwanym Texcoco, na której roiło się od węży, a woda nie nadawała się do picia. Mimo to, Aztekowie odnaleźli swoją „ziemię obiecaną”. Wybudowali tu piękne miasto, które zadziwiło świat, stając się jednocześnie stolicą ich Imperium.

W miarę upływu czasu Aztekowie podbijali kolejne plemiona narzucając im swe władztwo. Podstawową jednostką Mezoameryki  było miasto państwo z osobnym władcą. U szczytu potęgi Imperium, pod koniec XV wieku podlegało Aztekom ok. 500 miast państw z 15-milionową społecznością. Z koczowników stali się władcami  potężnego imperium w którym sami stanowili mniejszość. Aztekowie nie rządzili w podbitych miastach państwach. Te ostatnie musiały być im jedynie podległe, płacić daniny, wyznawać głównego boga Azteków, mając przy tym własne bóstwa oraz przysyłać żołnierzy w czasach wojny.

Aztekowie przekształcili bagienną wyspę w piękne i nowoczesne miasto, zwane później zazdrośnie przez zdumionych  konkwistadorów Wenecją Nowego Świata. Miasto nosiło nazwę Tenochtitlan.

 

Zachował się opis miasta sporządzony przez hiszpańskiego żołnierza:  miasto położone na mokradłach, na w pół sztucznych wyspach wyrastały piękne kamienne budowle, cechowało się harmonią i porządkiem, poprzedzielanie wodnymi kanałami, wszędzie uprawiano poletka i ogrody z kwiatami, myśleliśmy że to czary.

Miasto zostało założone na grząskim terenie przez co kamienne budowle zapadały się. By temu zapobiec w dno płytkiego jeziora, którego głębokość dochodziła maksymalnie do 3 m wbito tysiące pali. Stanowiły one fundamenty pod przyszłe kamienne budowle piramidy i pałace. W centralnym miejscu zbudowana została świątynia w kształcie stromej piramidy, która była potem rozbudowywana jeszcze 7-krotnie. Aztekowie nie znali koła ani siły pociągowej.  Tysiące ton materiałów budowlanych, ziemię i kamienie nosili na plecach w wykonanych przez siebie koszach z trzciny.

Z miasta na ląd prowadziły trzy szerokie kamienno-drewniane groble. Każda posiadała przerwę i most zwodzony.  Wodę sprowadzano kamiennymi akweduktami z sąsiadującymi z jeziorem gór. W przypadku wojny mosty były niszczone, a miasto stawało się obronna wyspą .Aby zapewnić żywność wciąż rosnącej liczbie mieszkańców, budowano wokół miasta na wodzie sztuczne wyspy -poletka na palach. Obudowę parceli o wymiarach 10 na 100 m stanowiły drewniane pale. W środku  układano gałęzie i trzcinę, a na to muł z dna jeziora. Żyzne poletka dawały plon 7 razy do roku, zaś na lądzie tylko 3, co dawało znaczną przewagę.

 

Spotkanie dwóch światów

 

Na początku XVI wieku, gdy do brzegów Nowego Świata przybył Cortez, zastał kontynent Indian rządzony przez Imperium Azteków. Pozostałe cywilizacje zdążyły odejść już w niepamięć.

Azteckie imperium rozciągało się od Atlantyku po Pacyfik. Mimo to państwo władane wówczas przez   Montezuma II Cortez zdołał podbić zaledwie w dwa lata 1519-21. Jak to się stało? Jak podają współczesne źródła w życiu Azteków dominowała religia, a Cortez przybył dokładnie w czasie końca ostatniego cyklu ich kalendarza; właśnie wtedy miał przybyć ze wschodu bóg i zniszczyć ich imperium.

W  1519 r. zwiadowcy azteccy dostrzegli dziwne kopce unoszące się na oceanie były to statki przybyszów. Informacja o tym rozniosła się po kontynencie. Na lądzie Azteków funkcjonował system bitych dróg, na których, co kilka kilometrów stał posłaniec dzięki czemu wiadomości docierała w wskazane miejsce bardzo szybko. Indianie nie znali koni, okrętów, broni palnej. Było to dla nich przerażające.

Dla Hiszpanów Aztekowie uprawiający ziemię lubujący się w noszeniu skór zwierzęcych oraz egzotycznych pióropuszy kojarzyli się  jako w pół cywilizowani barbarzyńcy. Warto dodać, że dla Azteków złoto czy srebro, z których wyrabiali ozdoby nie miało takiej wartości jak dla Europejczyków. Najbardziej wartościowy był dla nich  obsydian. Cenne było też np. kakao czy skóry lampartów oraz rzadkie pióra. Bardzo cenne były ozdoby z piór przysyłane w daninach z dalekich zakątków imperium, z których wyrabiano niezwykłe, majestatyczne pióropusze.

Montezuma postanowił wysłać delegację z podarunkami, wierząc że Cortez jest powracającym bogiem. Wśród ozdób z obsydianu i egzotycznych piór, nowo przybyłych „bogów” zainteresowały wyłącznie ozdoby ze złota i srebra. Wzbudziło to podejrzliwość Indian, lecz niestety ich naiwność przegrała w konfrontacji z przebiegłością Europejczyków. Hiszpanie uznali, że miasta Indian ociekają w złocie, po które przecież  tu przybyli.

Marsz na stolicę i podbój konkwistadorzy tłumaczyli tym, że chcieli położyć kres barbarzyńskim praktykom składania ofiar  z ludzi. Wersja ta pochodzi z okresu późniejszego a jak wiemy historię piszą zawsze zwycięzcy.

Do spotkania Corteza z Montezumą doszło na przedmieściach Tenochtitlan  na grobli prowadzącej do miasta. Powitanie na moście można uznać za spotkanie dwóch światów, które dla jednego z nich zakończyło się upadkiem.

Montezuma za okazaną gościnność otrzymał wdzięczność w postaci uwięzienia. Nie był w stanie powstrzymać Corteza przed niszczeniem posągów bóstw oraz świątyń, przez co stracił majestat w oczach własnych poddanych, dla których ich światopogląd uległ gwałtownemu zachwianiu. Montezuma jako boski pomazaniec stracił moc, ostatecznie został ukamienowany przez wzburzony lud stolicy.

W imperium doszło do wybuchu buntu i wojny domowej. Cześć Indian przyłączyła się do Hiszpanów, aby zrzucić z siebie poddaństwo. W ciągu 50 lat Hiszpanie zatarli wszelkie ślady potężnego imperium.

Część Indian została pokonana w walce, resztę zdziesiątkowały choroby przywiezione  z Europy. Hiszpanie wprowadzili niewolnictwo. Zniszczyli pogański kult, siłą nawracając nowych wiernych na katolicyzm. Zburzono miasto, a kamienie z piramidy wykorzystano do budowy katolickiej katedry, która stoi w Meksyku po dziś dzień obok odkrytych ruin dawnej azteckiej świątyni.  Stolica Azteków Tenochtitlan dziś nie istnieje, przykryta została zabudową współczesnego Mexico City.

Mimo podboju, potomkowie Azteków żyją w mieście do dziś. Starając się podtrzymywać wielowiekowe tradycje. Mówią, że są to ich korzenie, które pozostawili im ich przodkowie. Nie chcą, aby ich kultura znikła z powierzchni ziemi. Chcą przywrócić tradycję dla dobra następnych pokoleń. Taniec oraz kolorowe stroje i pióropusze  mają wydobywać energię pochodzącej z czterech stron świata. 700 lat temu ich przodkowie modlili się za pośrednictwem tego tańca do wiatru, wody, słońca ziemi i do wszystkich żywiołów, z których składa się nasza matka natura.

LK

 

Category: Mexico

Leave a Reply

Your email address will not be published.